Porażka z faworytem

Trzy minuty zdecydowały o przebiegu spotkania pomiędzy Unią Gniewkowo, a jej imienniczką z Janikowa. Przez pozostałe 87. minut spotkania obie drużyny toczyły zacięty bój.

Mecz rozpoczął się z 15-minutowym opóźnieniem w związku z pojawieniem się na dziesięć minut przed rozpoczęciem meczu na stadionie delegata K-PZPN, który zgłosił swoje wątpliwości rozegrania meczu, na którym zgodnie z zapowiedziami przybyli jedynie kibice gospodarzy.

Spotkania lepiej rozpoczęli goście, jednak gniewkowianie groźnie kontratakowali. Strzał Mateusza Grudzińskiego został zablokowany, a pojedynki na skrzydle wygrywał Adrian Frelich. Jednak pomiędzy 13, a 16 minutą to przyjezdni wyprowadzili trzy ciosy, które zakończyły się bramkami. Dwa gole zdobył Przemysław Kędziora, a jedno trafienie dołożył Kamil Kuropatwiński.

Druga część gry to zmiana obrazu gry. Na boisku zaczęli dominować gospodarze, choć pierwszą bramkę po kontrze zdobyli gościa, a hattricka skompletował Przemysław Kędziora. Podopieczni Grzegorza Jeromina nie składali broni i do końca próbowali zmienić końcowy rezultat. Udało się to za sprawą najpierw Łukasza Cięgotury, który w 78. minucie zdobył pierwszego gola oraz Mateusza Nowackiego, który w 90. minucie ustalił wynik spotkania.

Naszym piłkarzom należą się brawa za ambitną postawę. Zostawili oni na boisku mnóstwo zdrowia w starciu z o wiele bardziej doświadczonym zespołem, a także potężniejszym klubem, który pod względem organizacji nie może równać się z nikim w naszej lidze.

UNIA GNIEWKOWO - UNIA JANIKOWO 2:4 (0:3)
bramki: Łukasz Cięgotura, Mateusz Nowacki - Przemysław Kędziora, Kamil Kuropatwiński

UNIA: Arkadiusz Stępień – Kamil Piotrowiak, Łukasz Cięgotura, Oskar Kryszak, Piotr Kaźmierski – Bartosz Pędowski (59’ Grzegorz Pakulski), Maciej Jaroszewski, Filip Sąsała, Mateusz Grudziński (65’ Michał Piotrowski), Adrian Frelich (59’ Mateusz Nowacki) – Kamil Fajkowski (70’ Radosław Kłosowski)