Drugi raz 2:0! Włocłavia - Unia 0:2!

Mecz, w którym dominowała taktyka, ustawienie i skuteczność. Tak opisać można środowy pojedynek we Włocławku pomiędzy tamtejszą Włocłavią, a naszą Unią. Lepsze realizowanie zaleceń przez trenera Grzegorza Jeromina przez całe spotkanie dało nam drugie zwycięstwo w tym sezonie 2:0.

Spotkanie określić można popularnym stwierdzeniem "piłkarskie szachy". Obie drużyny koncentrowały się na zabezpieczeniu defensywy, choć w pierwszej fazie spotkania to gospodarze atakowali nieco odważniej, jednak nie stworzyli sobie żadnej klarownej sytuacji. W 20. minucie spotkania Kamil Fajkowski zdecydował się na uderzenie z dystansu. Strzał w prawy, dolny róg bramki był na tyle mocny, że po mimo próby interwencji bramkarza piłka wpadła do siatki. Pod koniec pierwszej części spotkania zawodnik gospodarzy w środkowej strefie boiska brutalnie zaatakował Janusza Olacha, za co otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę.

W drugiej części gry obraz nie uległ zmianie do 70. minuty spotkania. Unia pozwalała gościć Włocłavii na swojej połowie, jednak poza dwoma niegroźnymi strzałami z dystansu gospodarze nie stwarzali zagrożenia. W 80. minucie spotkania Łukasz Waligóra zagrał prostopadłą piłkę do Bartka Pędowskiego, który dośrodkował ją w pole karne, a ta trafiła do Michała Hałasa, który podwyższył wynik spotkania. W końcówce meczu Unia stworzyła jeszcze kilka dogodnych okazji, jednak zabrakło zdecydowanie zimnej krwi.

Warto nadmienić, że po dwóch kolejkach IV ligi nasz zespół jako jedyny odniósł dwa zwycięstwa. O podtrzymanie tej passy walczyć będziemy już w Niedzielę o godzinie 14:00 na naszym stadionie z mimo wszystko faworytem spotkania - Pogonią Mogilno. 

Włocłavia Włocławek - UNIA GNIEWKOWO 0:2 (0:1)
Bramki:
Kamil Fajkowski, Michał Hałas

UNIA: Arkadiusz Stępień – Janusz Olach, Michał Piotrowski, Przemysław Żbikowski, Piotr Kaźmierski – Michał Hałas (84’ Kamil Piotrowiak), Joachim Trenk, Oskar Kryszak (75’ Łukasz Waligóra), Sylwester Gęgotek (87' Sebastian Krzysztofiak), Bartosz Pędowski – Kamil Fajkowski (90' Mateusz Balik)